Na dużą porcję - innych nie robię :)
- 30-50 dag kiszonej kapusty
- opakowanie makaronu łazankowego, kwadratowego
- ok. 20 dag śląskiej kiełbasy
- 1 spora cebula
- smalec: 2-3 łyżk
- ziele angielskie, liść laurowy, majeranek i pieprz
Kiszoną kapustę lekko odcisnąć, przełożyć na deseczkę do krojenia, posiekać, włożyć do garnka, zalać wodą, dodać ziele angielskie, liść laurowy, trochę majeranku i pieprz. Gotować pod przykryciem ok. pół godziny (aż kapusta będzie miękka). Po tym czasie odlać całą wodę.
W osobnym garnku ugotować makaron. Odcedzić, przełożyć do kapusty.
Na patelni stopić smalec. Zeszklić na nim posiekaną cebulę, dodać pokrojoną w kostkę kiełbasę. Podsmażyć. Wszystko przełożyć do kapusty i makaronu.
Łazanki wymieszać i podgrzewać na małym ogniu, mieszając, przez około 10 minut. Doprawić do smaku.
Można je trzymać w lodówce przez ok. 3 dni. Można je także zamrozić, chociaż rozmrażany makaron nie za bardzo mi smakuje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz